Po minach chłopaków widziałam, że gdyby nie był to nauczyciel już dawno wylądował by za drzwiami.
Mężczyzna nic sobie z tego nie robiąc rozłożył na biurku swoje papiery.
-Mam dla Was niespodziankę- kontynuował.- Dwu godzinną prezentację.
Przez sale przeszedł jęk zawodu.
Chwyciłam leąący na blacie długopis i machnęłam nim szepcząc:" Avada cadavra", jedno z zaklęć "Harrego Pottera". Ku mojemu zdziwieniu w tej samej chwili dokumenty z biurka podleciały aż po sufit.
-Ja- zażądał Alec uśmiechając się do mnie.
Wręczyłam mu drugi długopis.
Chłopiec radośnie przeciął nim powietrze, a papiery, które zaczęły opadać znów pofrunęły pod sufit i zawisły.
Malec radośnie zaklaskał w dłonie.
-Jak wy to zrobiliście?- spytała Sylwia.
-Nie wiem- odparłam.
Nauczyciel pospiesznie zaczął zbierać opadające dokumenty i układać je w teczce. Jego twarz przybrała czerwony kolor i po chwili wyszedł żegnany przez śmiech i drwiny.
Maciek z powrotem włączył film i wszyscy wrócili do oglądania ciągle chichocząc.
Alec poruszył się w moich ramionach i po chwili zaczął usypiać. Kiedy film się skończył spokojnie spał z kciukiem w buzi.
-Usnął?- spytał Michał przysiadając na przeciw mnie.
-Tak- odparłam.- Od jakiegoś czasu tarł oczka.
-Zachowanie dzieci łatwo przewidzieć- wytłumaczyłam.
-Ja mam tylko starszą siostrę- oznajmił chłopak.
-Chcesz go potrzymać?
-Ja... no wiesz, tego, trochę się... no boję- odparł.
Jednym ruchem podałam mu śpiące niemowlę.
-Jaki on... ciepły- zauważył Michał.
-Każde dziecko takie jest- odparłam.
-Na dziś chyba wystarczy eksperymentów- oznajmił podając mi niepewnie braciszka.
Część osób zaczęła się już rozchodzić do domów na obiad.
-Ja też już będę szła- oznajmiłam wstając.
-Wrócisz później?- spytał Maciek.
-Jasne- odparłam.- Spróbuję Alca podrzucić bratu, ale nie wiem, czy da się wkręcić.
Zeszłam po schodach i włożyłam śpiącego Smyka do wózka rozkładając jednocześnie oparcie. Wypchnęłam wózek i ruszyłam w drogę powrotną. Do domu dotarłam już po dwudziestu minutach. Gdy tylko weszłam ogarnęło mnie jakieś dziwne przeczucie, że coś jest nie tak.
ŚWIETNE...CZEKAM NA DALSZY CIAG ...
OdpowiedzUsuńSuper!!! Już jestem ciekawa co będzie dalej :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że kiedyś będę mogła przeczytać Twoją pierwszą, jak i kolejne książki
WOW!!!!!!!!! Prawdziwa autorka z ciebie! PYTANIE: Codziennie dodajesz po jednej stronie, a masz napisaną całość, czy piszesz to wtedy jak dodajesz?
OdpowiedzUsuńWiększość mam napisaną (cały zeszyt :) ) ale przed każdym dodaniem muszę część przepisać i przeredagować :)
OdpowiedzUsuń